Niektóre decyzje są naprawdę nieodwracalne. Jak się okazało, przez jedną z nich moje życie mogło całkiem inaczej wyglądać. Ba, może nawet nie wyprowadziłbym się z kaszub? Co to była za decyzja - nie powiem. Ważne, że uznałem ją za lepszą. Efekt jest... połowiczny. Ja jestem z takiego obrotu spraw zadowolony, ale zawsze jest jakieś ale. Mianowicie "Co by było gdyby i czy byłoby tak, jak myślę?"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz