sobota, 7 kwietnia 2012
Wielkanoc
Dla jednych święto wielkie że przy nim mur chiński to krawężnik, dla innych dzień jak codzień. Do której grupy ja się zaliczam - wyczytacie ;] W każdym razie - co właściwie świętujemy? To, że Jezus zmarł i po trzech dniach wstał z grobu? Złośliwi stwierdzą, że nawet umrzeć nie potrafił, albo, że tak się zćpał na ostatniej wieczerzy, że zapomniał, że umarł. Ale są tacy którzy wierzą, że to najprawdziwszy cud, mimo, że przy tym nie byli, bo być nie mogli. Wierzą, że rzeczywiście Bóg był człowiekiem (albo odwrotnie ;]). Ale czym właściwie jest wiara? Religią? Religi jest od groma i jeszcze trochę i każda twierdzi, że jest tą prawdziwą. Tak więc jest w cholerę prawd wykluczających się wzajemnie. A co za tym idzie - żadna z religii nie jest tą prawdziwą, a przynajmniej wg mnie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz