... to film "Pojutrze" byłby bez sensu. Dobra, początek jest, jedziemy dalej. Akurat siedzę w pokoju siostry i szykujemy się do sprzątania. Gdzieś tak od pół godziny. Zamiast tego - siedzimy w kompach, dobieramy odpowiednią muzykę do sprzątania i ogólne gadamy. Jak to rodzeństwo. Pytanie na dziś - czy weźmiemy się za sprzątanie do końca miesiąca? :D
Z pozdrowieniami dla Marleny, która nie wierzy, ze to ja piszę tego bloga :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz