niedziela, 1 grudnia 2013

No to mamy grudzień

A wraz z nowym miesiącem - stare zwyczaje :P Czyli praca, piwko po pracy i lulu. Ale nie o tym.

Od jakiegoś czasu mam w domu kota. Kto mnie zna - wie, że to jak wieszanie krzyża w meczecie. Po prostu absurd. Ale nie - mam kota, co więcej nie mam skłonności kotodestrukcyjnych. Dziwne? Z pewnością. Jest tylko jedno małe ale - ten konkretny kot da się lubić. A trollować, to on potrafi. Chyba wyczuł, że kotów nie noszę, więc tylko mnie kocha i za mną łazi... Ale - co dziwne - też tylko mnie się słucha. Czy to strach? Czy to posłuszeństwo? Nie - to trolling w czystej postaci :P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz