Dobra, może nie cuda, ale niespodzianki z całą pewnością. Jak to mówią - "jest hujowo, ale stabilnie". No to ja mam równię pochyłą ostro w dół, jeśli chodzi o ostatnie 24 godziny. Szczegółów nie zdradzę, bo i po co?
W każdym razie - ostatniej nocy nie spałem. Natłok nowych informacji, myśli i rozważań.
Czy dobrze się stało? Czy nie? Czy mogłem coś zrobić, żeby było inaczej? Masa pytań, niejednoznaczne odpowiedzi. Jedno jest pewne - Da się jedną decyzją spalić wiele mostów. Fakt, to nie ja je spaliłem, ale... cenna lekcja.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz