sobota, 26 maja 2012

O! Pole!

Dziś nad ranem wróciłem z Piastonaliów. Pomimo odległości (niecałe 300 km) dałem się w nie wkręcić. I pomimo trzech epizodów - Nawet jako tako się bawiłem ;] Jedna rzecz mi się cholernie spodobała - w campusie ludzie, którzy widzieli mnie pierwszy raz na oczy od razu mnie przyjęli jak swojego. Browary szły jeden za drugim i nikt nie patrzył na to, kto ile i jakie przyniósł. Chcesz? Bierz. A że ja wziałem ze sobą Dafne, to sami rozumiecie... ;]

2 komentarze:

  1. Następnym razem weź ze sobą autopilota;) W najgorszym wypadku drugiego kierowcę, najlepiej zawodowego ;) xox

    OdpowiedzUsuń
  2. Autopilot odpada - przy naszych możliwościach też nie będzie w stanie jechać ;] A kierowca zawodowy... pomyślimy ;]

    OdpowiedzUsuń