Dziś nad ranem wróciłem z Piastonaliów. Pomimo odległości (niecałe 300 km) dałem się w nie wkręcić. I pomimo trzech epizodów - Nawet jako tako się bawiłem ;] Jedna rzecz mi się cholernie spodobała - w campusie ludzie, którzy widzieli mnie pierwszy raz na oczy od razu mnie przyjęli jak swojego. Browary szły jeden za drugim i nikt nie patrzył na to, kto ile i jakie przyniósł. Chcesz? Bierz. A że ja wziałem ze sobą Dafne, to sami rozumiecie... ;]
Następnym razem weź ze sobą autopilota;) W najgorszym wypadku drugiego kierowcę, najlepiej zawodowego ;) xox
OdpowiedzUsuńAutopilot odpada - przy naszych możliwościach też nie będzie w stanie jechać ;] A kierowca zawodowy... pomyślimy ;]
OdpowiedzUsuń