Ciekawie dzień mi się zaczął. Na "dzień dobry" - mandat (fakt, słuszny, więc nie będę się sprzeciwiał). Całość trwała z pól godzinki. A to nie spodobało się szefowi. Więc zamiast jechać do firmy, kazał jechać od razu na obiekt (hu wie gdzie...). Na radyjku słyszę, że stoją. Ok, i tak przepisowo jadę, ale nic - i tak ściągnęli. Po co? Dobre pytanie, otóż... sprawdzili mi telefon. Tak. TELEFON - czy czasem nie jest kradziony itepe. Tłumaczenia, że mam go z komisu spełzły na niczym. Sprawdzili, jest ok, ale przecież skoro kierowca młody - coś musi być nie tak. Wynaleźli złą oponę (kto się zna - wie, że bieżniki muszą być te same) Kolejny mandat? Nie, bo ta "dobra" leży przebita w bagażniku - co zaprezentowałem. No to wyposażenie - błąd, bo gaśnica aktualna, trójkąty mam trzy. Tak więc spędziłem kolejne pół godziny bezowocnie. A praca czeka. No nic, jadę, szukam obiektu - nic nie ma. Zatrzymuję się przy budowlańcach - nic nie wiedzą. Jeżdżę w tą i z powrotem i nigdzie nie ma. Jak się okazało - to właśnie u tych budowlańców miałem być... Ehh, a to dopiero początek..
P.S Policjant, który wypisywał mi mandat stwierdził, że moje kochanie ma ładne imię. Ma rację ;]
Uważaj, bo będzie się jeszcze chciał umówić ;)
OdpowiedzUsuńnie ogarniam jakie to imię?
OdpowiedzUsuńJakie to imię - to ja i sama zainteresowana wie. I to wystarcza ;] W końcu piszę bloga, nie pamiętnik czy dziennik pokładowy...
UsuńBloga powiadasz? Wg mnie ten i następny wpis tylko potwierdza, że jest to pamiętnik! Bowiem wg słownika terminów literackich pamiętnik to:
Usuńopowiadanie o wydarzeniach przeszłych ich uczestnika lub świadka, zaś w Sjp znajdziesz wyjaśnienie, że pamiętnik to utwór literacki pisany w pierwszej osobie w formie wspomnień narratora odtwarzający wydarzenia autentyczne, w których autor uczestniczył lub był ich naocznym świadkiem.
A jaka wg Ciebie jest definicja bloga?
UsuńPoza tym jakkolwiek byśmy nie nazwali tego rodzaju dziennika, autor ma prawo decydować jakie informacje zamieści jako publiczne a które zachowa dla zainteresowanych ;)
Naskakiwanie i żądanie wyjawienia informacji jest niestosowne oraz może być potraktowane jako atak, w konsekwencji czego dojdzie do usunięcia posta/ów. Gdyż polemika w tym zakresie jest bezsensowną walką z wiatrakami...
P.S. Fahren, ja również uważam, że Twoje kochanie ma ładne imię. Szczególnie ładnie brzmi wypowiadane z Twoich ust xox :)
Anonimie z 14:05 - Dla mnie jest to blog, gdyż w pamiętniku zrelacjonowałbym wszystko, co się w danym dniu działo. A nie tylko fragment.
UsuńAnonimie z 17:42 - Dzięki ;] Będziesz je często słyszeć ;]
Dafne :D
OdpowiedzUsuń