wtorek, 25 września 2012

Chora Dafne

Z Dafne jest niestety coraz gorzej. Co ją trochę podratuję, to boli ją coś innego. Jakieś błędne koło. Ale nic, trzeba o nią zadbać, prawda? Zwłaszcza, że pewna osoba jeszcze jej nie poznała - a ich spotkanie obiecałem. Co prawda nie wiadomo kiedy (i czy w ogóle) się poznają, ale byłoby miło, gdybym się z tej obietnicy wywiązał. W końcu po to obietnice są, żeby ich dotrzymywać. Inaczej są nic nie warte. Dlatego też obiecuję tylko wtedy, kiedy mam pewność, że jestem w stanie obietnicę spełnić. Ale akurat tą konkretną złożyłem już jakiś czas temu. niestety, w wyniku różnych zawirowań, już tej pewności nie mam. Co nie znaczy, że tą obietnicę zaniecham. To nie byłoby po dżentelmeńsku...

1 komentarz: