piątek, 7 września 2012

Dafne ponownie

Tak sobie myślę i liczę.. I wychodzi na to, że z Dafne tworzymy zgrany zespół dłużej, niż z jej poprzednikami. Serio. prawie 8 miesięcy bez żadnego zawodu. No, może jednym, ale i tak mimo, że zawiodła, to akurat tak, że tylko mi utrudniła dotarcie w jedno miejsce, ale nie uniemożliwiła mi tego. Aż szkoda, że mi jest ciężko być tak niezawodnym w stosunku do niektórych osób. Ale cóż - niektórych rzeczy, takich jak domysły się nie przeskoczy. A że domyśliłem się nie tego, co było i mylnie zrobiłem bardzo poważną rzecz... No cóż. Teraz, gdy znam prawdę - żałuję, że to zrobiłem. Ale nie odwrócę czasu. Jedyne, co mi pozostało - próbować tą pomyłkę naprawić. Nawet nie wiedząc, czy się da. Ale wierzę, że się uda.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz