Czym właściwie jest? Potrzebą, czy zachciewajką? Tęsknimy za kimś, bo chcemy przy tym kimś być, czy potrzebujemy tej bliskości? Nie wiadomo, wiadomo tylko tyle, że z jakichś powodów tęsknimy. Czy to za dzieciństwem, czy to za osobą, która jest daleko... Normalny, ludzki (i nie tylko) odruch. Ale czy ktoś zadał sobie pytanie, po co tęsknimy? Może i dziwnie brzmi, w końcu tęsknota, to uczucie, nie zaplanujemy sobie jeje, ale nie mniej swoją rolę spełnia. Tęsknota "służy nam" do tego, byśmy doceniali to, co mamy tu i teraz. "Cholera, tak fajnie było, jak się miało 7 lat. Ale w sumie drugi raz 27 też nie będę miał". Mało osób myśli w podobny sposób, temu też po prostu tęsknią, nie wiedząc nawet, dlaczego. Czy z potrzeby, czy od chcenia?
Ja już wiem, za kim i dlaczego tęsknię. Ale tego wam nie powiem. Jak pisałem kiedyś - zacznijcie myślenie od zera
Dobry tekst... jakbym miała odpowiedziec na pytanie z drugiego wersu to powiedziałabym że za tym kimś...i za tym jak to jest być w jego towarzystwie...bo wiesz teoretycznie poczucie bliskości może dać ci każda napotkana osoba...sęk w tym że z kazda się tak samo nie poczujesz;(
OdpowiedzUsuń