To wręcz zadziwiające. Miejsce, w którym jesteśmy jest zupełnie przypadkowe. Każdy z nas jest przekonany, że nasza praca, dom, dziewczyna, cokolwiek, co mamy jest tylko pozornie naszym wyborem. W rzeczywistości, każde z nas jest sumą mniej, lub bardziej zależnych od nas decyzji. Dostałeś pracę, bo zrządzenie losu sprawiło, że dowiedziałeś się o ofercie w momencie, kiedy to twoje CV było najlepsze z podesłanych. Kupiłeś dom, czy samochód tylko dlatego, że byłeś pierwszym, który chciał i mógł nabyć w danym momencie. Dziewczynę poznałeś, ponieważ poszliście akurat w to samo miejsce.
A może nie?
Co, jeśli to były wyłącznie twoje decyzje? Przecież sam szukałeś pracy w branży, domu w okolicy, a i sam postanowiłeś pójść w konkretne miejsce?
A jeśli nie?
Być może wszystkie te zdarzenia były nieuniknione? Splot wcześniejszych wydarzeń implikuje teraźniejsze, a te z kolei spowodują jedyne logiczne późniejsze?
A gdyby nie?
Istnieje możliwość, że wszystkie wymienione rzeczy sprowadziły cię do stanu obecnego? Przypadkiem znalazłeś pracę, podjąłeś decyzję, aby kupić dom w pobliżu, nieuniknionym więc było, by spotkać dziewczynę w tamtym miejscu?
A co, jeżeli nie?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz