wtorek, 1 grudnia 2015

Zmiany na stare

Minął niemal rok, odkąd tu byłem. Jestem w tym samym miejscu, co kilka lat temu. Znów to miasto, znów ta praca, znów problemy. Tym razem jestem bogatszy o doświadczenie, powinienem wiele rzeczy postrzegać inaczej, niż wtedy.

I postrzegam. Pytanie, czy znów mylnie

Wiele się zmieniło w ludziach, we mnie, i w ogóle. I trzeba za tym nadążać. Ale ja jestem dziwny. Chłodna analiza do wszystkiego mi wystarcza. Jest zdarzenie, trzeba rozważyć możliwości, co dalej.

Problem zaczyna się w miejscu, gdzie nie ma kompromisu. A to może mnie czekać.

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Bestionariusz

Bestia. Pies. Czterołape, ogoniaste, wydające z siebie "woof woof".

A zajefajne jak cholera.

Mimo, że stosunkowo krótko z nim mieszkałem, stało się coś dziwnego. I dopiero dzisiaj to do mnie dotarło.

Więź.

Więź na linii pies-człowiek. Taka, jak nigdy przedtem.

I to nie dlatego, że był usłuchany. Przeciwnie - robił, co chciał. W sumie dalej tak ma. I to chyba właśnie ten charakter mnie tak urzekł. Taki człowiek z dobrymi i złymi cechami w psim ciele.

Pies, jak niby każdy inny. Niby. Robił, co chciałeś tylko wtedy, kiedy widział, że będzie warto. Ale czy my nie mamy podobnie?

 Kto by pomyślał, że więcej w nim człowieka, niż psa?

Jedno jest pewne - jak będzie trzeba, to rzucam wszystko i jadę. Bezapelacyjnie. I nie rzucam tych słów na wiatr.