Za oknem jasno, a ja jeszcze nie śpię, choć mógłbym. Ale nie - dziś zaatakowały mnie myśli - różne, pozornie ze sobą niepowiązane.
Zaczęło się od.. polityki. Ale nie o aferach taśmowych, czy innym czymś. Myślałem o sobie jak o przywódcy. Tym wybranym. I o tym, co bym zrobił. A zrobiłbym... dużo. Zwłaszcza, że już mam kilka niezłych pomysłów.
1. Likwidacja przetargów. Wiadomo, że najtańsze idzie bardzo po kosztach i oszczędza się na czym się da. Spójrzmy choćby na polską sieć autostrad. Ot ze trzy paski więcej na mapie. A czemu? Jak nauczyło nas EURO - niedobrze, kiedy kolejne ekipy budowlane się zwijają. I jest, jak jest.
2. Likwidacja rządowych limuzyn. Chce prezydent/premier/inny pępek wozić wygodnie dupsko? To niech sobie kupi za własne. Bardzo wątpię, że takiego nie stać. A z okazji państwowości ZUSu - ich też by to obowiązywało. A skoro wyprzedajemy motoryzację, zysk w pierwszej kolejności idzie na drogi.
3. Likwidacja fotoradarów. W ogóle płacenie mandatów jest bardzo niesprawiedliwe. Kogoś, kto zarabia najniższą krajową serio zaboli 100 zł w mandacie bardziej, niż 1000 zł w kilku mandatach tego, co ma dobrą firmę.
4. Skoro już o "strażnikach prędkości" - Tu proponuję coś za coś. Za złamanie ograniczenia prędkości nie byłoby mandatu, ale ubezpieczalnia umywa rączki, kiedy zdarzy się wypadek przy przekroczonej prędkości przez sprawcę. Tenże musi bulić z własnej kieszeni, albo...
5. Prace społeczne dla więźniów. W tym sprawców wypadków jw. Póki co, więźniowie tylko siedzą i czekają. Zwłaszcza recydywiści, ich już odsiadka nie zmieni. Czemu by więc nie próbować ich uspołecznić? Pokazać, że uczciwa praca daje efekty? Masz profity w związku z "wyrobionymi godzinami" i zyskujesz szacunek do pracy.
6. Likwidacja sejmu i senatu. Szczerze mówiąc - nie wiem, co tam się właściwie dzieje. Do czego oni tam są potrzebni? Do ustalania ustał, uchwalania uchwał i grzania siedzeń? Toż to zbędne.
7. A zbędne dlatego, że ustawy i uchwały poszłyby pod publiczne głosowanie. Ludzie się zgadzają - przechodzi. Nie zgadzają - odpada. Wtedy faktycznie byłaby demokracja. To, co dziś nam serwują pod tą nazwą nijak się ma do założeń. Rządy obywateli są tylko przy wyborze pępka, który będzie miał nas gdzieś.
8. Obowiązkowa służba wojskowa dla mężczyzn z kategorią A i B, oraz ochotników z E. W razie wojny każda umiejąca strzelać para rąk się przyda. A w czasie pokoju nauczy się taki chłopek musztry, dyscypliny i względnej normalności. Jakoś wcześniej nie było emo, parad równości czy ruchów feministycznych.
9. Każdy po służbie wojskowej, który przeszedł testy strzeleckie, oraz będąc niekaranym może legalnie kupić broń i ostrą amunicję. Czemu? Bo każdy ma prawo bronić swojego życia. Ktoś, kto chce użyć broni i tak ją sobie załatwi. Najwyżej odsiedzi kilka lat więcej za posiadanie. A szary obywatel to co, pies? Nawet psy się bronią.
10. Zniesienie pojęcia "przekroczenie obrony koniecznej". To też do tego wyżej. Bo i na co ci broń, której nie możesz użyć, z okazji napadu przez nożownika? Żeby nie złamać prawa musisz dać się pokroić. Nie dasz się? Idziesz siedzieć. Tu trzeba by dopieścić regulacje, np ktoś obcy, którego zamiarów nie znasz włazi ci na posesję, grzebie przy stacyjce mimo braku kluczyków, czy rusza na ciebie z bojowym okrzykiem. Bo też nie chodzi o to, żeby się powystrzelać.
11. Brak zgody na abstrakcyjne regulacje unijne. I to w niewybrednych słowach. Bo i po co owijać w bawełnę? Chcą nam coś zamknąć "bo nowy wymóg" - a to niech spierdalają. Kto wymyślił ten wymóg i po co? I jak on się ma do polskiej rzeczywistości?
12. Likwidacja wszystkich typów umów śmieciowych, wiążąca byłaby tylko umowa o pracę. Skoro gdzieś pracujemy, to pracujemy. Po prostu. Ktoś wykonuje polecenie, za które jego twórca płaci. I tyle wystarczy.
13. Zrównanie wszystkich podatków do 10%. Nie dość, że to ruszy gospodarkę (bo ludzi będzie stać na więcej, a gdzie popyt, tam znajdzie się podaż), to więcej ludzi będzie je płaciło - na taki będzie stać. Wbrew pozorom obniżenie podatku przyniesie więcej wpływu do skarbu państwa.
Póki co, to tyle.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz